Operacja PIKNIK w ŻYRKU

PIKNIK W ŻYRKU

29/06/2013 w Żyrardowie, przy ulicy Wittenberga 5 o godzinie 1300, rozpoczął się Piknik Rodzinny organizowany przez Osiedlowy Dom Kultury ŻSM z Żyrardowa (https://www.facebook.com/osiedlowy.kultury?hc_location=stream). Oczywiście nie mogło tam również i nas zabraknąć. W sile pięciu operatorów z BF stawiliśmy się na miejscu, a oprócz nas pojawił się także jeden z użytkowników forum Paradise-Closed.eu – Wronek. Tak oto wspólnymi siłami stanęliśmy przed zadaniem dostarczenia dzieciakom niezapomnianych wrażeń. W przygotowanym przez Darka i Kacpra stanowisku rozstawiliśmy nas sprzęt do pokazów (niestety nie było tam zbytnich możliwości zorganizowania strzelnicy).

Operacja KASKADA - Część 3

Zwierzyna łowna

Czas płynął nieubłaganie, przez niemal godzinę walczyliśmy z tym chędożonym radiem, które nosiłem w plecaku. Było to jednak daremne, ten złom nadal tylko szumiał i trzeszczał. Została nam już chyba ostatnia, nieco szalona, możliwość. Planowaliśmy użyć naszych radiostacji krótkiego zasięgu i modlić się, aby ich sygnał zdołał się przebić do FOB’u. Wątpiłem w to rozwiązanie, przez co tym bardziej się zdziwiłem, gdy Adamowi  rzeczywiście udało się nawiązać kontakt z naszymi. To był CCT.

– Charlie Tango tu Brawo Foxtrot czy mnie słyszysz… – Adam kilkukrotnie powtórzył tą komendę, gdy nagle usłyszeliśmy odpowiedź.
– Zgłaszam się tu Charlie Tango, odbiór.

W tym momencie pojawiła się jakaś nadzieja: przyślą wsparcie, ewakuację i za niedługo będziemy już w domu. Zabawne rzeczywistość okazała się trochę inna, ale w sumie czego można było oczekiwać (a raczej czego ja oczekiwałem). Podczas gdy ja rozmyślałem o nadciągającym wsparciu, Adam kontynuował rozmowę z CCT.

Operacja KASKADA - Część 1

Witajcie w FOB

Do ufortyfikowanego posterunku Wchodniej Republiki Ludowej, dumnie nazwanego FOB’em, dotarłem śmigłem około 0100. Wraz ze mną przylecieli jeszcze trzej operatorzy Blackfield – Strzemiu, Adam, R2D2. Druga czwórka dotarła tutaj wcześniej, oni przynajmniej zdążyli na odprawę, ale cóż C’est la vie. Nie przepadam za Wschodnią Armią Ludową, a tym bardziej nie podoba mi się skośnookie zwierzchnictwo nad całą operacją, ale skoro mi płacą – z czegoś żyć trzeba, a upodobaniami michy nie napełnię. Trzeba było odrzucić wstręt i robić swoje.

W chwili kiedy śmigło dotknęło płyty lądowiska odetchnąłem z ulgą: Za chwilę będę mógł wyjść z tej puszki, by rozprostować kości. Po twarzach towarzyszy widziałem, że czują to samo co ja, bo u nich też rysowała się ogromna ulga. Wygramoliwszy się jakoś z heli zrobiłem obok niego kilka kroków aby się rozluźnić. Kiedy poczułem, że w zesztywniałych mięśniach wróciło mi czucie odwróciłem się do ładowni i wyciągnąłem swój sprzęt. Plecak, kamizelkę i karabin położyłem w pobliżu lądowiska pod rosnącym drzewem.

Operacja KASKADA - Część 2

Gorące przyjęcie

Na komendę sprzęt wrzuciliśmy do pontonu i ku mojemu zdziwieniu nie zatonął. Jako królik doświadczalny wpakowałem się na pokład jako pierwszy. Za mną wskoczyli Miki, Adam oraz R2D2, łódź wciąż się unosiła. O 0728 byliśmy już gotowi do wypłynięcia. Na znak naszego sternika Adam odepchnął naszą białą strzałę od kładki i ruszyliśmy „pruć fale” na jeziorze. Tak oto ruszyliśmy na terytorium wroga z bronią w gotowości, chociaż ja wciąż miałem wątpliwości.

Mimo wszystko muszę przyznać, że  początek tej naszej podróży był całkiem przyjemny. Delikatny bryza owiewała moją twarz, a słońce przyjemnie grzało po dość chłodnej nocy. Przed nami płynął RIB drugiej czwórki, notabene zostawiając nas nieco w tyle. Od razu widać było, że ich czerwony demon jest znacznie sprawniejszy. Przeprawa do strefy lądowania ROMEO miała trwać około 10 minut. Oczywiście sielankowa atmosfera nie mogła trwać wiecznie.

Szkolenie Wysokościowe i Trening CQB

     W Niedzielę 24.03.2013 w ramach projektu ZBIR wzięliśmy udział w szkoleniu wysokościowym oraz treningu CQB/MOUT.

Strona 2 z 3