Coś się kończy coś zaczyna

SŁOWEM WSTĘPU

Jeszcze nie tak dawno pisałem, że Blackfield nawiązał współpracę z Pierwszym Katangijskim Plutonem Uderzeniowym, a niedługo później został przyjęty w jego szeregi – teraz po okresie niemal roku wydaje się to dość dawno, a ciężko też jest uwierzyć, że oto dobrze zorganizowana grupa mająca za cel wspólne wyjazdy na MilSimowe rozpadła się w przeciągu miesiąca, ale może po kolei.

COŚ STAREGO

Nasza przygoda z 1KPU rozpoczęła się trochę ponad rok temu, kiedy wraz z ekipami Katangi rozpoczęliśmy wspólne treningi, gdzie występowaliśmy głównie w roli OpFor’u. Pomagając przy szkoleniu sami się doszkalaliśmy zatem korzyści były tutaj obopólne. Niedługo bo raptem po 4 miesiącach zostaliśmy zaproszeni do współpracy w szerszym tego słowa znaczeniu, po przejściu krótkiego etapu rekrutacyjnego mieliśmy stać się pełnoprawnymi członkami Katangi. Rekrutację przeszliśmy bez zarzutu, co miesiąc stawiając się na kolejnych treningach i szkoleniach, a będąc już częścią ekipy dzielnie wspieraliśmy pozostałych podczas takich imprez jak Red River IV czy Milsim48h.

Prawdę mówiąc pierwsze złe symptomy zaczęły się niedługo po MilSim48h kiedy to w KPU zaczęła panować trochę napięta atmosfera, mimo tej sytuacji wciąż dobrze współpracowaliśmy i radziliśmy sobie w boju czego przykładem może być wynik podczas imprezy Partyzant, gdzie zastosowaliśmy (w sensie KPU) skuteczną dywersję w celu zamaskowania prawdziwych działań reszty oddziałów należących do strony. Obecnie mogę stwierdzić, że KPU było swoistym kolosem na glinianych nogach - założenia były szczytne i bardzo obiecujące ale gdzieś po drodze niestety ludzie zatracili pierwszą wizję KPU i każdy miał inny pomysł na dalszy rozwój co nie poprawiało napiętej sytuacji wewnętrznej. Niestety jak można było tego oczekiwać we wrześniu czara goryczy się przelała w wyniku czego wspólnie uznaliśmy iż projekt KPU zostaje rozwiązany i rozeszliśmy się w swoje strony. Trochę to dziwne, że w przeciągu miesiąca 1KPU przestało istnieć, a oficjalnym podsumowaniem i zarazem ostatnią wspólną imprezą można nazwać Wieżę, czyli wojnę Katangi i Gorgonii.

COŚ NOWEGO

Upadek Katangi nie zniechęcił na szczęście ekip do szukania dalszej drogi rozwoju – Blackfield, 1Rpima oraz SGS (kryptonim ZULU) wspólnie zapoczątkowały projekt, który wstępnie został okrzyknięty mianem BRZ od pierwszych liter tworzących go oddziałów.  Projekt wciąż (na styczeń 2013) jest w fazie rozwoju, ale już mamy pierwszy występ w postaci udziału w Nuclear Winter Night, gdzie udało nam się utrzymać granicę mimo trudnych warunków atmosferycznych.

Tworząc nową strukturę wzięliśmy z KPU to co najlepsze czyli wspólne treningi oraz zgrywanie się ekip w co miesięcznych spotkaniach. Zmieniliśmy natomiast: strukturę dowodzenia (tworząc urząd dla PRowca który jest dowódcą odpowiadającym za kontakt ze światem wewnętrznym) oraz ustaliśmy słownie Status Quo. Obecnie możemy powiedzieć iż projekt zyskał nową nazwę: Zjednoczony Batalion Infiltracyjno-Rozpoznawczy (akronim ZBIR), a nad symbolem oraz oznaczeniami właśnie pracujemy i dochodzimy do konsensusu. Co więcej już planowane jest pierwsze rozszerzenie które może dodatnio wpłynąć na nasze wyniki oraz działania jednak na razie nie możemy nic więcej ujawnić na ten temat.

PRZYSZŁOŚĆ...

Ogólnie patrzymy (a przynajmniej na pewno niżej podpisany) w przyszłość pełni nadziei, ponieważ ten projekt jak na razie zapowiada się bardzo dobrze i wróżę mu świetlaną przyszłość jeśli nie spoczniemy na laurach.

 

Autor:Jesion z Jesionki alias Jednooki bandyta

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież