Operacja WOŚP - Na ratunek

WOŚP NA RATUNEK

Operacja pod egidą paradise-closed.eu, obszar działań ŻYRARDÓW

W niedzielę 12 stycznia 2014 roku, jak co roku, zrzeszeni pod banderą Paradise-Closed airsoftowcy wzięli udział w XXII finale WOŚP. W tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zbierała na wyposażenie Dziecięcych Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych oraz placówek geriatrycznych (w ramach założeń: godna opieka osób starszych). Przygotowania do imprezy rozpoczęliśmy już na tydzień wcześniej organizując rekwizyty będące uzupełnieniem naszego posterunku, który miał powstać na placu przed budynkiem Centrum Kultury.

Operacja SZPALER WESELNY

Operacja SZPALER

28 września 2013 w kościele Św. Anny w Grodzisku Mazowieckim odbył się ślub naszego operatora – Witaliosa. Oczywiste było, że tak ważnej dla niego uroczystości nie mogło zabraknąć również reszty naszego oddziału. O godzinie 16.00 na placu przed kościołem pojawiła się nasza sześcioosobowa sekcja reprezentacyjna Blackfield; wsparta przez zaprzyjaźnionego z nami wolnego strzelca – Wronka.

Po mszy, ustawieni w szpalerze reprezentacyjnym oczekiwaliśmy przed wejściem do kościoła na wychodzących młodych. W chwili, gdy przestąpili przez próg nasz dowódca rzucił komendę „prezentuj broń”, wówczas jak jeden mąż stanęliśmy na baczność unosząc karabiny wycelowane w niebo.

Operacja KASKADA - Część 3

Zwierzyna łowna

Czas płynął nieubłaganie, przez niemal godzinę walczyliśmy z tym chędożonym radiem, które nosiłem w plecaku. Było to jednak daremne, ten złom nadal tylko szumiał i trzeszczał. Została nam już chyba ostatnia, nieco szalona, możliwość. Planowaliśmy użyć naszych radiostacji krótkiego zasięgu i modlić się, aby ich sygnał zdołał się przebić do FOB’u. Wątpiłem w to rozwiązanie, przez co tym bardziej się zdziwiłem, gdy Adamowi  rzeczywiście udało się nawiązać kontakt z naszymi. To był CCT.

– Charlie Tango tu Brawo Foxtrot czy mnie słyszysz… – Adam kilkukrotnie powtórzył tą komendę, gdy nagle usłyszeliśmy odpowiedź.
– Zgłaszam się tu Charlie Tango, odbiór.

W tym momencie pojawiła się jakaś nadzieja: przyślą wsparcie, ewakuację i za niedługo będziemy już w domu. Zabawne rzeczywistość okazała się trochę inna, ale w sumie czego można było oczekiwać (a raczej czego ja oczekiwałem). Podczas gdy ja rozmyślałem o nadciągającym wsparciu, Adam kontynuował rozmowę z CCT.

Operacja KASKADA - Część 2

Gorące przyjęcie

Na komendę sprzęt wrzuciliśmy do pontonu i ku mojemu zdziwieniu nie zatonął. Jako królik doświadczalny wpakowałem się na pokład jako pierwszy. Za mną wskoczyli Miki, Adam oraz R2D2, łódź wciąż się unosiła. O 0728 byliśmy już gotowi do wypłynięcia. Na znak naszego sternika Adam odepchnął naszą białą strzałę od kładki i ruszyliśmy „pruć fale” na jeziorze. Tak oto ruszyliśmy na terytorium wroga z bronią w gotowości, chociaż ja wciąż miałem wątpliwości.

Mimo wszystko muszę przyznać, że  początek tej naszej podróży był całkiem przyjemny. Delikatny bryza owiewała moją twarz, a słońce przyjemnie grzało po dość chłodnej nocy. Przed nami płynął RIB drugiej czwórki, notabene zostawiając nas nieco w tyle. Od razu widać było, że ich czerwony demon jest znacznie sprawniejszy. Przeprawa do strefy lądowania ROMEO miała trwać około 10 minut. Oczywiście sielankowa atmosfera nie mogła trwać wiecznie.

Strona 2 z 4